wtorek, 16 lutego 2016

Zabawki vs. Dżina

  Na samym początku, kiedy to zainteresowałam się bardziej kynologią i bawiłam się w sztuczki z Betką- Dżina bardzo lubiła bawić się wszystkim co mogła wziąć w psyk. Od swojego pluszaka, po jakieś kawałki ubrań, których mama zapomniała wyrzucić do kosza. Dosłownie uwielbiała wszystko.Wtedy nie zwracałam uwagi na to czy mój pies lubi zabawki czy nie. Dopiero kiedy już na poważniej wkręciłam się w psi świat i zauważyłam, że wszyscy a to jarają się jakąś super, nową piłką czy też szarpakiem uświadomiłam sobie, że Dżi już nie bawi się tak jak kiedyś. Ograniczało się to do sporadycznych zabaw pluszakiem i tyle. A potem znikło całkowicie.
  Zadawałam sobie milion różnych pytań i wymyślałam różne powody dlaczego akurat stało się tak w danym momencie, a nie inaczej. Do tej pory nie znalazłam odpowiedzi. Znów trochę olałam tę sytuację i po prostu skupiłam się na sztuczkach z Czekoladą. Od zawsze wystarczyło, że nagrodą jest dla niej moja pochwałą lub mizianko/smaki, więc nie miałam problemu z nagradzaniem jej. Dopiero jakiś rok temu postanowiłam ponownie wrócić do tematu Dżi i jej niechęci do zabawek. Napisałam do kilku osób. Odpowiedzi z reguły były podobne : jako, że Czekolada miała wtedy 4-5 lat mogła wcale nie polubić z powrotem zabawek. Jednak mimo wszystko dostawałam słowa otuchy by się nie poddawać, bo warto walczyć. Brakło mi na to sił i chęci i stwierdziłam, że mam dość próbowania zachęcić ją do czegoś czego nie lubi. Znów skupiałam się na sztuczkach i ogólnym wychowaniu.





Wszystko zmieniło się w październiku. Kiedy raz wróciłam ze szkoły Dżi trzymała w pysku jakiś kawałek starej piłki Betki. Potem kiedy wychodziłam ćwiczyć z nią czy to Betką zauważyłam, że Czekolada jest bardziej zadziorna niż zwykle. Nie miałam dla niej jakiś odpowiednich zabawek, a jedyną rzeczą jaką znalazłam był stary pluszak leżący w garażu. Wzięłam go do ręki i wróciłam do suki. Pomachałam w górze miśkiem i rzuciłam. Nie spodziewałam się cudów - zawsze kończyło się to tak, że Dżina stała przede mną z miną "sama sobie po to idź". Więc możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie kiedy mój pies pognał szczęśliwy po pluszaka i zaczął z nim biegać wokół mnie ciesząc się jakby wygrała na loterii miskę kiełbasy czy coś. Drugiego dnia zrobiłam to samo by sprawdzić czy to może jakiś jednodniowy wybryk. Jednak Dżi znowu z chęcią biegała po zabawkę, a momentami nawet próbowała się szarpać. Wtedy postanowiłam zaryzykować. Napisałam do DogStyle i zamówiłam szarpak z futerkiem. Z niecierpliwością czekałam na paczkę zastanawiając się jak mój pies zareaguje na zabawkę.
 Kiedy przyszła paczka nadszedł czas na oficjalny test. Głęboki wdech i wydech i wyszłam do psa. Co było dalej? Dżina zakochała się w szarpaku od pierwszego wejrzenia. Kiedy teraz wyciagam go zza pleców w oczach pojawia się dziki szał i chęć by jak najszybciej złapać go w pysk i zacząć się szarpać/ biegać po całym podwórku trzymając go w pysku.
 Od tej pory uczę ją, że nie tylko smaki służą za nagrodę. Że zabawka też jest super. Pewnie kiedy krzyczę na cały głos DOOOBRY PIES. SUUUPERRR ludzie na wsi zastanawiają się czy aby nie zwariowałam. Możliwe. Bo przecież jaki psiarz jest zupełnie normalny?:D

A tu dowody rzeczowe w postaci krótkich filmików :D


  








Widok psa cieszącego się na widok zabawki jest dla mnie najwspanialszą nagrodą za te wszystkie miesiące prób i walki o to by pokazać jej, że piłki, szarpaki i inne takie rzeczy są równie fajne jak smaki.
Wreszcie śmiało mogę powiedzieć : UDAŁO NAM SIĘ :)

8 komentarzy:

  1. To nie jest tak, że są problemy z nagradzaniem w przypadku psa, który się nie bawi - jeżeli jest zmotywowany na żarcie to można z takim psem bardzo fajnie pracować. :) Po prostu zabawka wyzwala wysokie emocje, a żarcie raczej wycisza, więc nagradzając w ten pierwszy sposób można łatwiej budować dynamiczne wykonanie ćwiczeń. :)
    Natomiast, bardzo bajnie, że Ci się udało, bo jednak bawiący się pies to spora wygoda. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My się aktualnie szarpać możemy "prawie" wszystkim jednak przebyłam długą droge żeby tak było. Super że Dżina znowu lubi zabawki <3 rozwiewam wątpliwości wsi każdy psiarz jest normalny tylko nasze normy nie pokrywają się z normami zwykłych śmiertelników <3. W końcu mamy pasje, hobby nie spędzamy czasu wyłącznie przed komputerem, a skoro to miałoby określać czy jestem "normalna" to mogę być najbardziej nienormalnym człowiekiem. Przynajmniej będe mieć satysfakcje, że nie zmarnowałam dnia nic nie robiąc :P
    Pozdrawiamy K&F

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie gratulacje! Super, że Dżina zaczęła bawić się zabawkami na pewni od teraz wasza praca będzie mogła poszerzać swoje horyznonty, a wy będziecie dzięki temu mogły osiągać dużo więcej! Jedyny minus jest taki, że zaczniesz wydawać więcej na zabawki dla psa :P.

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  4. Niee. Ja akurat jestem bardzo stanowcza I bardzo mało wydaje ogolem na psy. Tyle ile jest konieczne reszta dość :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Bardzo się cieszę, że Drinka tak polubiła zabawki. Teraz nie tylko smakołyki będą mogły być nagrodą, ale też szarpanie. :D My możemy się szarpać ,,wszystkim,, - czy to zabawka, szarpak, mop czy jakaś szmata. Lecz to tylko w domu - na dworze nie zawsze chce się bawić, ale pracujemy nad tym. ;)
    http://cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak całkowicie Cię rozumiem z tą zabawą. Ja w pewnym sensie też to zepsułam u Kentucky'ego, ale udało się go powrócić na dobrą drogę i rozumiem bardzo Twój sukces, bo ja też szaleje jak widzę gdy mój ozzik na treningu agi zaczyna pokonywać torek za zabawką a nie za smaki :D Nawet ostatnio naśladując borderka sunię to podczas biegu Kentucky złapał zabawkę i potem dalej pokonywał z nią torek :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kora ma 4 lata i właśnie pracujemy nad zabawkami, wcześniej przynosiła piłki ale to wszystko zanikło. Próbowałam już z piłka i szarpakiem, ale może najwyższa pora wypróbować coś futrkowego ?
    http://psiasfera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może by tak mop? Dużo psów za nim szaleje, a to niewielki wydatek :)
      Chociaż futerko też jest dobra opcją :)
      Powodzenia dla Was! :)

      Usuń

Dziękuję za każde miłe słowa ! :)