wtorek, 16 lutego 2016

Zabawki vs. Dżina

  Na samym początku, kiedy to zainteresowałam się bardziej kynologią i bawiłam się w sztuczki z Betką- Dżina bardzo lubiła bawić się wszystkim co mogła wziąć w psyk. Od swojego pluszaka, po jakieś kawałki ubrań, których mama zapomniała wyrzucić do kosza. Dosłownie uwielbiała wszystko.Wtedy nie zwracałam uwagi na to czy mój pies lubi zabawki czy nie. Dopiero kiedy już na poważniej wkręciłam się w psi świat i zauważyłam, że wszyscy a to jarają się jakąś super, nową piłką czy też szarpakiem uświadomiłam sobie, że Dżi już nie bawi się tak jak kiedyś. Ograniczało się to do sporadycznych zabaw pluszakiem i tyle. A potem znikło całkowicie.
  Zadawałam sobie milion różnych pytań i wymyślałam różne powody dlaczego akurat stało się tak w danym momencie, a nie inaczej. Do tej pory nie znalazłam odpowiedzi. Znów trochę olałam tę sytuację i po prostu skupiłam się na sztuczkach z Czekoladą. Od zawsze wystarczyło, że nagrodą jest dla niej moja pochwałą lub mizianko/smaki, więc nie miałam problemu z nagradzaniem jej. Dopiero jakiś rok temu postanowiłam ponownie wrócić do tematu Dżi i jej niechęci do zabawek. Napisałam do kilku osób. Odpowiedzi z reguły były podobne : jako, że Czekolada miała wtedy 4-5 lat mogła wcale nie polubić z powrotem zabawek. Jednak mimo wszystko dostawałam słowa otuchy by się nie poddawać, bo warto walczyć. Brakło mi na to sił i chęci i stwierdziłam, że mam dość próbowania zachęcić ją do czegoś czego nie lubi. Znów skupiałam się na sztuczkach i ogólnym wychowaniu.