piątek, 1 stycznia 2016

Hello 2016 :)

Od września nie pisałam. W mojej głowie pojawiało się tysiąc myśli. Jedne z nich podsuwały mi do głowy pomysł by skończyć z blogowanie. Tak więc nawet nie starałam się napisać nowej notki co robimy i czy w ogóle jakoś żyjemy. Jednak tak się wciągnęłam w bloga, że nie potrafię przestać pisać.
Nowy rok to dobry czas żeby zacząć coś od nowa. Ja także zaczynam. Miejmy nadzieję, że uda mi się wytrwać w regularnym pisaniu.
Jako, że wracam tutaj to chciałabym też wprowadzić pewne zmiany. Skoro Paprykowa Gromada to postanowiłam nie ograniczać się tylko do dwóch psowatych. Najczęściej będę skrobać o moich psowatych, ale też pewnie będziecie mogli przeczytać coś czego tutaj wcześniej nie było.
A więc trochę będzie o moim życiu i o tym jak cały czas walczę o to co jest dla mnie najważniejsze - PSY. Wiele zdziałałam jak dotychczas. Jednak wiem, że mogę jeszcze więcej. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zdziałać pewne rzeczy i będę mogła napisać kiedyś, że było warto.


























Ale przede wszystkim chcę tu napisać coś o czym chciałam wspomnieć już dawno.
Od września mój pies znów potrafi się bawić zabawką. Nadal boję się o tym gdziekolwiek pisać, bo obawiam się, że jeśli komukolwiek się pochwalę, ze w końcu po tylu miesiącach pracy udało mi się to pies znów zacznie mnie olewać. Na chwilę obecną Dżina bawi się tylko szarpakami. Chociaż dla mnie to jest AŻ szarpakami! Jestem z niej dumna. Ale z siebie także. Miałam mnóstwo momentów kiedy chciałam się poddać. Zajęłam się sztuczkami i posłuszeństwem, a motywację na zabawki odsunęłam na dalszy plan. Postanowiłam jednak zaryzykować i powrócić do zabawek. Dżina dostała swoje własne futerko od DogStyle, w którym zakochała się od pierwszego momentu. Dzisiaj kiedy wychodzę do niej z zabawką w ręce pies skacze by móc jak najszybciej złapać futro w pysk i zacząć ganiać po całym podwórku. A kiedys? A kiedyś mój pies całkowicie by olał i mnie i zabawkę.
To jeden z najważniejszych przełomów w 2015 roku jaki uczyniłyśmy obie.
Ja zaczęłam wierzyć w swojego psa, a ona pokazała, że jeśli jej zaufam i będę walczyć razem z nią to na pewno się nie zawiodę.


Co do Betki. Żyje sobie ciesząc się lenistwem, otrzymując mnóstwo przytulasów ode mnie i wszystkich, którzy tylko znajdą się w jej zasięgu wzroku. Czasem chociaż przez chwilę sztuczkujemy co by nie zapomniała, że jeszcze pełnej emerytury nie dostała i nie wolno jej się za bardzo rozleniwiać :D Uważamy oczywiście na łapke, bo mimo, że jest już znacznie lepiej kłopoty zawsze mogą powrócić. Więc aktywności ma nie za mało ale i nie za dużo.

I to by było chyba na tyle.
Pierwsza notka w 2016 i miejmy nadzieję, że nie ostatnia :D
Życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i żeby Wasze marzenia się zawsze spełniały. I żebyście zawsze mieli siłę walczyć o to się kocha.

1 komentarz:

  1. Cieszymy się, że jesteście z powrotem. :)

    Szczerze mówiąc nie rozumiem psów, które nie chcą bawić się zabawkami, to takie nienaturalne... :P

    Gratulacje i powodzenia w ciągu dalszym!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowa ! :)