poniedziałek, 29 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014 :)

Jak wszyscy to wszyscy. Teraz uwaga - napiszę długiego posta - wow uszanowanko dla mnie : D
A to wszystko i wyłącznie dla Was ^^


Także Fall Out Boy w głośnikach i lecimy :)


STYCZEŃ :

W sumie aż tak dobrej pamięci nie mam, ale coś tam z tego miesiąca pamiętam. 
Dostałam książkę o psach na swoje urodziny i od razu jak tylko znalazłam chwilkę czasu zaczęłam ją czytać. Tak pamiętam, że miałam zrobić recenzję (i zrobię !). Po przeczytaniu dużo zrozumiałam. Zauważyłam jakie błędy robiłam i wzięłam się w garść. Efekty były widoczne już w marcu :)


LUTY :

No cóż ten miesiąc był szczególny, bo po tym jak zrozumiałam jakie błędy popełniłam zaczęłam je naprawiać co łatwe nie było i jeszcze do końca wszystkiego nie naprawiliśmy ale dalej się staramy ;)


MARZEC:

Zaczynała się wiosna, a my budziliśmy się do życia : D
Betka zaczynała pracować coraz lepiej, a ja byłam z dnia na dzień coraz bardziej dumna :)
Oczywiście jeden dzień wzięty z  życia na obcinanie tego cudownego czarnego futerka, a jakżeby inaczej - ot takie wiosenne porządki ^^

KWIECIEŃ, MAJ:

Muszę przyznać, że te dwa miesiące były troszkę bardziej leniwe. 
Ale za to czerwieeeeeec wow :D



CZERWIEC:

Także ten w końcu wakacje <bo od początku czerwca w szkole mega luzy no więc :D > dużo czasu dla psów. Ten miesiąc był dla mnie szczególny. Stwierdziłam, że skoro spróbowałam z Betką i jakoś nam to wychodzi to czemu by nie spróbować z Czekoladą ? Smaczki, dużo cierpliwości (oj uwierzcie mi pierwsze sesje były koszmarem, ale przecież Ola ma tyle cierpliwości :D ). Trzema słowami - krew, pot i łzy ale daliśmy radę. Także od czerwca zaczęłam ćwiczyć z dwoma psami. 

LIPIEC, SIERPIEŃ :

Zobaczyłam dużą różnicę między pracą Betki, a Dżiny (o której możecie przeczytać TUTAJ ). Czasem było trudno mi się przestawić z Betki nad którą musiałam spędzać dużo czasu i tracąc więcej cierpliwości na Dżinę, która chętnie uczyła się nowych rzeczy i wszystko wykonywała w błyskawicznym tempie. Obecnie to już do tego przywykłam :)
My z piesami ćwiczyliśmy, a wakacje leciały.
Nie zabrakło miliona długich spacerów, siedzenia do późna na dworze, milion wspaniałych wspomnień. 


WRZESIEŃ:

No cóż zaczęła się szkoła, 3 klasa gimnazjum i to marudzenie nauczycieli "bo w tym roku testy". Już mam tego dosć, a muszę się męczyć jeszcze do kwietnia ehh :/
Także od razu mniej czasu dla psów. Mimo tego korzystaliśmy z fajnej pogody i coś tam skrobaliśmy w sztuczkach.


PAŹDZIERNIK:

Pogoda równie ładna jak we wrześniu, więc też był czas na kilka długich spacerów. 
W październiku również miałam okazje być na I nieoficjalnych zawodach agility w Lublinie (uwaga II Nieoficjalne Zawody Agility W Lublinie bedą już 14-15 marca. My raczej będziemy, więc jak ktoś chce się spotkać to odzywajcie się w komentarzach :) A więcej informacji o zawodach TUTAJ ).
Dzięki temu, że udałam się na zawody miałam okazję zobaczyć na żywo Gosię od KAZANA i w końcu mogłam wymiziać Kazana, w którym jestem zakochana <3 Tym razem na zawodach będę miała swój aparat i obiecuję się nie usunać z nich fot tak jak to było poprzednim razem :D 
No a także w tym miesiącu spełniłam jedno ze swoich marzeń, a mianowicie kupiłam swoją wymarzoną lustrzankę <3 :D 


LISTOPAD:


Deszcz, deszcz, deszcz :( 
Nic porządnego nie dało się zrobić.
Nas dopadła jesienna chandra i lenistwo.

GRUDZIEŃ:

I ostatni, obecny miesiąc. 
Trochę aktywniejszy od poprzednich.
Jakieś materiały do filmiku mamy wow ! :D
Jeśli pogoda dopisze pojawi się on tak jak mówiłam w okolicach 7 stycznia :p
O ile uda mi sie go jeszcze jakoś skleić :p


PODSUMOWUJĄC :

W tym roku poznałam kilka wspaniałych osób dzięki blogowi jak i fotoblogowi.
Dziękuję im, że są i pomagają kiedy trzeba. 
Spełniłam też kilka marzeń. 
Popełniłam kilka błędów, które starałam się naprawić.
Zaczęłam porządniej pracować z psami.
W moje ręce trafił najukochańszy Canon, z którym nadal uczę się współpracować :)
Trafiły do mnie też dwa malutkie kotki, a jak się później okazało kocice - Gienia i Stefcia.
Ogółem mogę uznać ten rok za udany :)

Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o fotografii :D
Moje dwa zdjęcia ukazały się w FOTOWARSZTATACH w  Przyjacielu Psie. 
Moje zdjęcie kota znalazło się na BESTMEOW - > KLIK
Jakieś tam wygrane konkursy na fb też mamy :)

Jedynym minusem 2014 jest to, że nie ma z nami od 5 miesięcy Demona. Nikt nie wie co się z nim stało. Brakuje mi go strasznie, ale życie nie zawsze jest sprawiedliwe. 

Mam nadzieję, że rok 2015 będzie dla mnie jeszcze lepszy niż 2014 :)
I właśnie tego Wam pragnę życzyć :
-żeby w 2015 spełniały się Wasze marzenia 
-żeby Wasze więzi z psami się zacieśniały
- żeby na Waszych twarzach zawsze gościł uśmiech
-żebyście odnosili sukcesy zarówno te większe jak i mniejsze

Po prostu Szczęśliwego Nowego Roku Kochani :)
Dziękuję, że czytacie mojego bloga i komentujecie. Dziękuję też za prawie 8 tysięcy wyświetleń! :)
Mam nadzieję, że w 2015 nie ubędzie Was, a nawet może przybędzie? Kto wie. Pożyjemy zobaczymy :)
Poniżej moje zdjęcia z 2014 roku.
Zaczynamy moim ulubionym jesiennym zdjęciem Betii :)

A Wam które podoba się najbardziej ? :)





























I kończę ten post fotami z mojego samsunga jeszcze wakacyjnie.
Najlepszy kot jakiego miałam.








Płyta Fall Out Boy się kończy i ja również kończę.
Do napisania w 2015 :)








9 komentarzy:

  1. Widzę, że udany rok za Wami, a pewnie jeszcze lepszy przed Wami. Zdjęcia coraz lepsze, sprzęt jest, więc czekam na kolejne fotografie :-). Kicie cudne, a ten na ostatnich zdjęciach piękny i jaki dostojny! To on zaginął?
    Może i ja uderzę na Lublin z aparatem w marcu, skoro tyle fajnych psiaków ma być na zawodach ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zaginął :/
      Nigdy nie miał w zwyczaju odchodzić daleko od domu, a jak wyszedł przed początkiem września tak nie wrócił.
      Już nawet był termin kastracji umówiony, no ale stało się tak a nie inaczej.
      Miło byłoby się spotkać na żywo w Lublinie ! :)
      Także mam nadzieję, że uda Ci się wybrać :)

      Usuń
    2. Dlatego właśnie teraz mam kota niewychodzącego. Zbyt wiele kotów straciłam, albo musiałam oddać przez zagrożenia czyhające na zewnątrz. Miejmy nadzieję, że wróci. Kiedyś też miałam takiego, który poszedł i długo go nie było, ale po jakimś czasie się zjawił. Nawet nie byłam w pierwszej chwili pewna, czy to on ;-).

      Usuń
  2. Mieliście udany rok ! ;) Życzę wam jeszcze bardziej udanego Nowego Roku, mam nadzieje że rok 2015 przyniesie wam jeszcze wiele sukcesów i wiele się nauczycie :)
    Szkoda że kocurek zaginął, brakuje mi jego fotek na fbl, jest i był pięknym kotem ;3
    Szczęśliwego Nowego Roku !

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia <3 Są na prawdę piękne- tylko patrzeć i podziwiać <3
    Mieliście na prawdę udany rok :) Gratuluje, bo jest czego ! :D
    My nie mieliśmy aż takich osiągnięć, ale wiele się U Nas zmieniło- oj wiele ! :)

    http://z-rudzielcem-przez-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczne zdjęcia :* Widzę, że 2014 rok był dla was bardzo udany. Mam pytanko... Jaką książkę czytałaś w styczniu bo jestem ciekawa? Życzę szczęśliwego nowego roku! Pozdrawiam: http://zpamietnikaschroniskowegozwierzaka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Widze, że macie udany rok ^^
    Zapraszam do nas:

    http://milkakochanypies.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję postępów. Życzę wam szczęśliwego nowego roku :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowa ! :)