niedziela, 28 września 2014

Żyjemy!

Hoho trochę dawno tu nic nie pisałam, ale jakoś nie było na to czasu, a jak już czas był to weny nie było. Dzisiaj zanim wyjdę na spacer z Betii mam jeszcze trochę czasu, więc postaram się coś napisać :)


Ostatnio pogoda nas nie rozpieszczała - ciągle deszcze, deszcz i deszcz. Typowa jesienna pogoda ;/
A w dodatku w szkole masakra, codziennie 7 h a czasem jeszcze po 7h mam dodatkowe lekcje, więc do domu wracam i jest już ciemno.


Mimo wszystko w weekendy staram się cały swój wolny czas poświecać psom. Dzięki temu Betii nauczyła się już robić vaulty od drzewa (no jeszcze trzeba dopracować ale to zawsze coś :3 ). A Dzinal powoli ogarnia swoje emocje. Także oba psiaki na duży plus mi się zmieniają :) 

Nie pisałam też dlatego, że nie miałam nowych fot. Na weekend miałam możliwość użyczenia lustrzanki od siostry, więc kilka fot mam. Niedługo też szykuje się dal Was sztuczkowy filmik :3
także cierpliwości - powinien pojawić się 20-30 października ^^

Mistrz zdałnionych min :3


Poza tym codziennie staramy się robic to co już psy umieją żeby dalej to szlifować :)
Czasem mnie zdenerwują tak, że mam ochotę ich udusić ale to nic i tak kocham te mordy :3




poniedziałek, 1 września 2014

Nowe plany, nowe obroże, nowy rok szkolny, czyli trochę nowości : )

Zbierałam się żeby napisać tego posta wcześniej ale jakoś się zebrać nie mogłam. Otóż wakacje się już skończyły, a co za tym idzie będę miała mniej czasu żeby tutaj pisać i żeby zajmować się psami. Idę teraz do 3 gimnazjum, więc na pewno będzie urwanie głowy z nauką, bo chcę jak najlepiej napisać test..

Kilka dni temu przyszły do nas nowe SUPERDOGowe  obroże. Ich recenzja pojawi się po dłuższym użytkowaniu. Jak na razie mogę powiedzieć, że jestem z nich zadowolona, bo wczoraj Betka sobie pływała w rzece, a obroża super szybko wyschła ! :)




wybaczcie za jakośc zdjęć ale tylko takie mam na dysku :/

Nowe plany mamy - skupić się głownie na nauce nowych sztuczek, bo od kilku dni mam lenia i jedynie powtarzam z psami wszystko. Kilka razy poćwiczyłam z Dżiną wchodzenie na moje kolana (ałć moje kolana [*] ) i w miarę jej to wychodzi.
Z Betką ćwiczymy chodzenie przy nodze i ładne chodzenie na smyczy. Jakaś tam poprawa jest :)

Wczoraj gdy szłam sobie dróżką przy rzece spuściłam B. ze smyczy i ładnie w 100% się odwoływała.
Dzisiaj też idę tą samą trasą tylko że wezmę smaczki to sobie poćwiczy psinka w rozproszeniach ^^

Poza tym wczoraj była u mnie ciocia z dziećmi i dziadkowie. Ćwiczyłam z Betką, a oni mi się przyglądali i mnie chwalili - muszę przyznać, że było mi bardzo miło :)

Ale żeby nie było, że Betii to Betii tamto to muszę też powiedzieć, że jeszcze kilka tygodni wcześniej to Dżina pokazywała sztuczki mamy koleżankom i byli nią zachwyceni a jeszcze bardziej podziwiali mnie, że mam tyle cierpliwości do tych psów- co racja to racja. Przy szkoleniu cierpliwość jest najważniejsza :)

Mam też byle jakie zdjęcie sylwetki Dżiny ale wstawię je tu żeby się pochwalić :D
Mega mi się jej figura podoba. 

Teraz jest mega wyleniała i wygląda jak jakiś wypłosz :v

A teraz spadam na spacer. Wezmę aparat to może coś tam pstryknę przy okazji. 
Będę starała sie przynajmniej raz w miesiącu tutaj naskrobać ;)