wtorek, 19 sierpnia 2014

Betii vs Dżina

Od dość dawna zbierałam się za napisanie takiego posta. Niewiele osób wie jaka Betii jest naprawdę, a jaka jest Dżina, więc postanowiłam coś o nich napisać w formie porównania.


Betii 


Styl pracy Betki jest dość specyficzny. Stara się wykonać wszystko precyzyjnie. Nie zależy jej na tym by zrobić coś szybko. Ktoś kto jej nie zna może pomyśleć 'aa wykonuje leniwie polecenia. Nie lubi tego" ale tak nie jest. Betce sprawia radość każda wykonana komenda chociażby "siad" i to gdy się z tego cieszę ale ona po prostu taka już jest. Na początku trudno było znaleźć odpowiednią metodę kary, bo wystarczyło ją zignorować a jej zapał do wykonywania komend się wypalał. Na szczęście teraz opracowaliśmy to i gdy ją ignoruje wie, że źle coś zrobiła ale jej nadal ma ochotę wykonywać dalsze ćwiczenia :) 

Poza tym Betka szybko ogarnia nowe komendy. Wystarczy pokazać jej kilka razy o co chodzi i już czai (nie, nie używamy klikera ;p ) 
Ostatnią rzeczą jest też charakter Betii - lubi rządzić.

Dżina 

Dżina jest kompletnym przeciwieństwem Betki. Słowo jakie ja opisuje?  Torpeda! Stara sie zrobić wszystko na raz w błyskawicznym tempie, a co za tym idzie często niezbyt dokładnie jej to wychodzi. Jak z Betką samokontroli bardzo nie musiałam ćwiczyć tak z Dżiną muszę to ćwiczyć i to często. Dżina jest najarana na wszystko oprócz zabawek. Tak dobrze widzicie. Dla niej zabawek może nie być ale patyk?" Jak to patyk? Gdzie patyk? Daj tego patyka!' a sterta liści ? Przecież trzeba w nią wpaść i się w niej wytarzać ! A smaki ? Za smaki to ona jest w stanie dać się pokroić. Równie fajnie wykonuje komendy po prostu za czułości lub za dobre słowo od pańci co z Betka takie łatwe nie jest choć dalej nad tym ćwiczymy.
Druga różnica między nią a B. ? Dżinie trudniej nauczyć się nowej komendy. Zanim coś ogarnie trzeba jej kilka razy powtórzyć, a potem szlifować daną sztuczkę dniami, a nawet tygodniami. Poza tym charakter Dżiny też różni się od Beciałki - Dżina jest bardziej spokojna. Na podwórku rządzi Betka - nie Dżina - nie dajcie się zwieść bo rozmiar tutaj nie ma znaczenia :)

___________________________________________________________________________________________

Także podsumowując. Obie suczki mają zupełnie inne charaktery. Betii -spokojna, uległa, bardzo wrażliwa, delikatna, wszystko zawsze chce jak najlepiej zrobić. Dżina - szalona, odważna, harda, chce zrobić jak najszybciej przy tym robiąc to niedokładnie.

Gdy najpierw trenuję z Betką, a potem, przychodzi czas na Dżine naprawdę trudno jest się przestawić. 
Na początku z Dżiną nie dawałam rady, bo byłam przyzwyczajona do perfekcji Tośki jednak z czasem i nawet z Dżiną sobie poradziłam. 

Nie wiem czy wszystko napisałam w tym poście, ale jeśli macie jakieś pytania to zadawajcie je pod postem a ja nie nie postaram sie odpowiedzieć :)


Mimo ich różnic obie kocham tak samo. Co prawda mam je czasem udusić ale i tak są moimi najukochańszymi psami na świecie <3


niedziela, 17 sierpnia 2014

Wakacji ciag dalszy.

Dzisiejszy post postaram się napisać w miarę ciekawy żeby Was nie zanudzić :D

Zacznę od tego, że we wtorek zamówiłam kluseczkom obroże. Jakie ? A to zobaczycie jak już do na dojdą i na pewno po kilku tygodniach użytkowania zrobię ich recenzję :)
Miałam nic nie kupować już psom, bo zbieram pieniądze na lustrzankę, ale Betii obroża już powoli się przedziera, a Dżiny obroża strasznie jej sierść niszczy, więc czas na nowe :)

Co do Dżiny i sierści to jeszcze jedna rzecz. Ostatnio zauważyłam, że jej sierść jest w złym stanie. Miejscami wypada, a miejscami staje się strasznie szorstka. Nie wiem co to może być, ale jutro przyjeżdża weterynarz na szczepienie do nich, więc od razu zapytam go co zrobić żeby polepszyć stan jej sierści. Zapewne trzeba będzie kupić jakiś szampon i witamy ale to da się zrobić :)

Ostatnio też zrobiłam sobie z nimi małą przerwę i nic nie ćwiczymy. Betii ostatnim razem ćwiczenia wykonywała ale bez większego entuzjazmu a Dżina to samo, więc myślę że taka przerwa im dobrze zrobi.
Za jakiś tydzień wracamy do sztuczkowania i obi. Z Dżiną będziemy się dalej uczyć wskakiwania na ławkę, bo ciężko nam to idzie. Na razie ogarnia, że ma na niej położyć dwie łapy, a nie cztery ale wszystko małymi kroczkami :) No i dalej ćwiczymy samokontrolę ^^
Z Betką dalej będę ćwiczyła wchodzenie czterema łapami na małe powierzchnie. I tutaj tak przy okazji - ma ktoś dobry pomysł jak nauczyć psa świadomości zadu? Betii nie ogarnia, że ma tyłek i że coś może z nim zrobić :_:

Druga ważna rzecz. - Dżina ostatnio znowu przestała jarać się zabawkami. Nie wiem czy to kwestia tego, że jej się znudziły (my to chyba jesteśmy jedni z nielicznych, którzy mają tylko 3-5 zabawek dla swojego psa). Jak będę w zoologu kupowała ten szampon to popatrzę za jakąś nową zabawką.

Betii ostatnio ma też sporo socjalu. Pewnie nie każdy wie, że moja mama prowadzi skup malin, więc co się z tym wiąże od 16:00-19:00 przychodzi do nas dużo ludzi, w tym dzieci. Oczywiście dzieci pytają się czy mogą pobawić sie z Betką no to czemu nie. Wtedy korzystam z okazji pracowania z nią w rozproszeniach i coraz ładniej nam to wychodzi :)

Mam też trochę mniej czasu niż w lipcu, bo co dwa dni jeżdżę do cioci jej synka pilnować (przy okazji parę groszy zawsze mi wpadnie na nowy aparat). Także jak jadę rano to wracam wieczorem i jestem kompletnie padnięta.

Post trochę chaotyczny ale ja innego nie potrafie napisać :D

A teraz kilka zdjęć (starych jak świat).







P.S 
Bardzo dziękujemy za 36 obserwatorów i prawe 5 tysięcy wejśc na bloga ! <3



piątek, 8 sierpnia 2014

Większa połowa wakacji za nami.

Nawet nie wiem kiedy zleciał lipiec, a tu zanim się obejrzę będzie już połowa sierpnia. Szkoda, ze wakacje tak szybko lecą : / 

Na szczęście sierpień okazał się dla nas lepszy niż lipiec, bo coraz bardziej wdrażałam swoje plany w życie :)
Z Betką codziennie spaceruje po 5-6 km wieczorem gdy już się robi chłodniej. Przy okazji czasem wstępuję nad rzeczkę i psinka sobie pływa. Na łąki ostatnio nie chodzę, bo te wszystkie robaki żyć nie dają : /

Zdjecie stare, bo jeszcze z tamtych wakacji :)

Przez to, że pogoda jest okropna (za gorąco) z Betii praktycznie nic nie robię, bo i mi się nie chce i sucz też nie. Z Dżiną za to ćwiczę samokontrolę, bo psina nie za bardzo umie opanowywać emocje i chciałaby zrobić wszystko na raz : x

Zdjęc Betii i Dżiny nowych nie mam, ale mam kilka fot ze spaceru z Izą (sąsiadką) i jej psem - Furią 









Planuję wybrać się na spacer z Izą, Furią i Betką ale nie wiem kiedy to nastąpi. Najpierw muszę zobaczyć czy Furia nie bedzie się agresywnie zachowywała do B. bo czasem zdarza jej się agresywne zachowanie do innych psów. Za to Betii wiem, że będzie grzeczna, bo do innych psów nic nie ma nigdy. 

Mam już kilka scen do filmiku jesiennego ale zanim on powstanie to jeszcze trochę zejdzie : D

To by było na tyle.
Życzę udanej drugiej połowy wakacji :)
Pozdrawiam Ola&Dżina&Betii