czwartek, 31 lipca 2014

Wakacyjne pływanko :)

Wczoraj chodząc z Betką tą ścieżką co zwykle natknęłam się na rzekę. Tzn. ja wiedziałam od dawna, ze tam płynie sobie rzeka ale jakość nigdy bliżej nie podchodziłam, a wczoraj idąc drogą (to taka jakby polna droga z dala od ulicy przy domkach jednorodzinnych) Betka pociągnęła mnie do rzeki. Jako, że miałam tylko 2,5 metrową smycz musiałam podejść praktycznie pod samą rzekę żeby psinka mogła wejść ale dałam radę :)
Musimy się też pochwalić, że Betka właśnie wczoraj pierwszy raz zaczęła sama z siebie pływać!
W takich chwilach cieszę się, że mam małego psa bo wystarczy większa rzeka aby mogła popływać (Dżinie to ta woda sięgałaby co najwyżej do połowy łap xD)







Sama się zdziwiłam, że woda w tej rzece jest czysta ;o 
Jakoś nigdy na to uwagi nie zwracałam chodząc tą drogą a tu proszę takie miłe zaskoczenie. 
Dzisiaj również się tam wybierzemy tylko tym razem wezmę długą smycz, żeby B. miała więcej swobody. Zabiorę również smaczki to sobie trochę poćwiczymy w rozproszeniach. 
Przy okazji pójdziemy na łąkę, bo niedaleko rzeki jest taki fajny placyk :D
Aparat tez wezmę (ahh zalety zwykłej cyfrówki - mieści się do kieszeni xD)


Szczęśliwy pies = mokry i brudny pies <3


wtorek, 22 lipca 2014

Zdjęcia, zdjęcia, zdjecia! :D


Miałam nie pisać nowego postu jeszcze przez kilka dni, ale dzisiaj wybrałam się na foty i kilka zdjęć tak mi się spodobało, że musiałam wstawić :D
Poza tym żyjemy i mamy się dobrze :)



Zakochałam się w tym *o*










sobota, 19 lipca 2014

Recenzja książki Larousse "Psy i szczenięta"

Rok temu przed wakacjami w sklepie ujrzałam dużą książkę na temat ras psów. Zaciekawiłam się nią i postanowiłam ją kupić. Jak się okazało później książka jest naprawdę przydatna :)



Książka nie tylko opisuje rasy, ale są także inne działy poświęcone innym rzeczom ale zacznijmy od początku :)





Pierwsze kilka stron poświęcone jest wyborze psa - jak wybrać odpowiednią rasę, skąd kupić, czy wybrać psa czy sukę, w jakim wieku wziąć psa itp. Jednym słowem wszystkie potrzebne rzeczy, które musimy wziąć pod uwagę biorąc nowego członka rodziny :)

Następne kilka stron poświęcone jest rasom i ich odmianom, a po tym zaczynamy wchodzić w świat ras. 
Opisanych jest 258 ras uznanych przez FCI. Praktycznie przy każdej rasie jest zdjęcie.



Bardzo fajnie opisane. To co widzimy na zdjęciu po lewo taka brązowa tabela to informacje w skrócie o danej rasie. A pod spodem już bardziej szczegółowo opisane.

Potem mamy następujące działy :

  • życie z psem - o szczeniakach, o żywieniu, o odpowiedniej dawce ruchu, o pielęgnacji, o wyjazdach z psem lub bez psa, a na koniec o życiu z psim staruszkiem.
  • poznać i zrozumieć psa - początku udomowienia, relacje pies-człowiek, pies w społeczeństwie( także o sportach kynologicznych ), zwierzęta w stadzie, etapy rozwoju psa, o złych zachowaniach, 
  • pielęgnacja - wygląd psa (rysunek bardzo ciekawy - morfologia psa), o umaszczeniach, kształtach uszów, szkielet psa (rysunek), mięsnie psa(rysunek), a na koniec objawy które mogą nas niepokoić i odpowiedni wybór kliniki.
Na samym końcu znajduje się słowniczek.


Dużo jest też różnych tabeli :)




Mogę śmiało polecić tę książkę osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kynologią jak i osobom "zaawansowanym", bo jest tam naprawdę wiele ciekawych rzeczy. Ja nie mam do niej żadnych zastrzeżeń i często do niej wracam chociażby z nudów. Chyba jedna z najlepszych książek o psach z jakimi miałam do czynienia. 

Przepraszam także za jakość zdjęć, ale aparat nie chciał ze mną współpracować :/







sobota, 12 lipca 2014

Co u nas nowego ?

Co u nas nowego ? 

Jak tylko siostra odda mi aparat to zamierzam nagrać filmik z naszymi dotychczas nauczonymi sztuczkami ;)
Ogółem to myślę, że w styczniu (tak łhoho jeszcze tyle czasu :D ) będę już miała swoją lustrzankę, więc posty będą pojawiać się częściej, bo będę miała co wstawiać. 
Sztuczkę wskakiwania na miskę/małe przedmioty mamy opanowaną (filmik TUTAJ ). Teraz z Betką pracuję nad samokontrolą i nad nową sztuczką (jak już się jej nauczymy to Wam filmik pokażę ^^)



No ale Betka to, Betka tamto, a przecież Dżina też żyje :D 
Z Dżiną ostatnio zaczęłam ćwiczyć wskakiwanie na ławkę. Ojj opornie jej to idzie, bo psina boi się wejść tylnymi łapami, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano :)
Poza tym bardzo ładnie pracuje ostatnio <3
Slalom między nogami świetnie jej wychodzi! A siad-waruj-siad idealnie ! Trzeba teraz tylko poćwiczyć nad siad-waruj-wstań, bo to tragedia xD 


Kiedyś gdyby ktoś mi powiedział, że moja Czekoladka będzie chodziła na kontakcie dłużej niż 5 sekund wyśmiałabym go, a teraz ? Teraz chodzenie na kontakcie D. ma opanowane do perfekcji (no dobra do perfekcji to nam trochę brakuje ale cii ;p) 

Dwa dni temu przez Betkę dostałabym zawału. Nie wiem co jej się stało, ale zaczęła się cała trząść i łapki jej się rozjeżdżały tak, że ustać sama nie mogła. Na szczęście po kilku minutach jej przeszło, a do wieczora bacznie ją obserwowałam i objawy nie wystąpiły ponownie. Od tamtego razu już nic takiego się nie pojawiło, więc cieszę się, że to nic poważnego :)

Taki mój normalny spaniel ;p

Kilka miesięcy temu dostałam książkę "Oczami Psa" chcielibyście recenzję ?  :)



czwartek, 3 lipca 2014

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO BETII !

Zacznijmy od początku...
Jak to się stało, że Betka znalazła się u mnie ? Pewnego dnia rodzice powiedzieli, że muszą ze mną porozmawiać. Usiadłam z nimi w salonie i zaczęli mówić. Na początku bałam się, że coś przeskrobałam i chcą mi dać karę (byłam dośc niegrzecznym dzieckiem :D ) ale jak się później okazało rozmowa dotyczyła tematu nowego członka rodziny. Oczywiście ja się ucieszyłam, że w naszym domu pojawi się mały szczeniak i od razu zaczęłam z rodzicami przeglądać ogłoszenia. Wtedy psi świat był mi zupełnie obcy. Był to rok 2010, więc wtedy sprzedawanie psów z pseudo było legalne, a ja jako dziecko nie widziałam w tym zupełnie nic złego. Pojechaliśmy na giełdę w poszukiwaniu naszego kolejnego psa.
Po przejściu całej giełdy stwierdziliśmy, że nie ma psa takiego jakiego my chcemy - koniecznie suczka z małych psów. Już praktycznie wsiadaliśmy do samochodu kiedy nagle zobaczyłam mężczyznę niosącego dwie małe, czarne kuleczki od razu zakochałam się w jednej. Pamiętam jak dziś moje słowa, gdy zobaczyłam jedna z nich. "Mamo, tato chcę tą!". Oczywiście nie obyło się bez marudzenia rodziców czy aby na pewno chcę tą, a nie tamtą (obie suczki było niemalże identyczne), ale ja się uparłam i swojego zdania nie zmieniłam. Kilka minut później wracałam do domu z czarną kuleczką na kolanach.
Całą drogę dzielnie zniosła i w większości przespała.

W domu zachowywała się super grzecznie. Spała w swoim koszyczku, a jak chciała na dwór to ładnie wołała. No ale nie może być tak kolorowo ! Jak wiecie (albo i nie wiecie) Betkę zaczęłam wychowywać dopiero gdy miała 4 lata. Do 4 lat robiła co jej się żywnie podobało,a  ja nie widziałam w tym nic złego, bo przecież piesek to jest tylko do kochania.

Od 2 lat interesuję sie kynologią. Najpierw zaczęło się od niewinnych komend typu "siad", "leżeć". Zobaczyłam, że Betka szybko się uczy i sprawia jej to radość i zaczęłam o tym czytać. I tak teraz możemy pochwalić się kilkoma bardziej efektownymi sztuczkami (chociaż są efektowniejsze od tych co my umiemy).
i dalej uczymy się nowych (jak już jesteśmy przy tym temacie to Bet właśnie niedawno nauczył się sztuczki wchodzenia na np. miski czterema łapami !). Na początku nie do końca mogłam się z nią dogadać i oczywiście zwalałam winę na psa. Jednak dzięki pewnym osobom przejrzałam na oczy i zobaczyłam, ze to nie w psie problem tylko we mnie. Od pory kiedy zaczęłam interesować się kynologią znana jestem w całej swojej rodzinie i wśród przyjaciół jako "Ola psiarz". Fajnie jest, gdy do Twoich rodziców ktoś przyjeżdża a oni Cie wołają i mówią "chodź pokaż co Twoja Betka umie" :) Wtedy czuję się dumna ale także chcę nauczyć ją jeszcze więcej żeby mieć jeszcze większą satysfakcję.


Tak więc w skrócie - 4 lipca 2009 roku na świat przyszła mała czarna kuleczka, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jest moim pierwszym prawdziwym psem. Mimo tego, że czasem daje mi w kośc i pokazuje swój charakterek kocham ją nad życie i nie wiem co bym bez niej zrobiła. 
No a więc wszystkiego najlepszego Tośku- bądź dalej takim czarnym diabełkiem i żyj jak najdłużej.
Dziękuję za te 5 lat razem i za to, że wiele mnie nauczyłaś.
Jesteś najlepsza! <3