czwartek, 1 maja 2014

Moje przemyślenia- czyli o tym jak Betka zamieniła się w super psa.

3 dni szkoły i znowu powracamy do dni, w których śpię do tyle ile chcę : D

Miałam nie pisać posta, ale stwierdziłam, że ostatnio sporo się u nas wydarzyło, więc jest o czym napisać ;)

 Post będzie długi, więc jeśli ktoś jest leniwy to może mu się nie chcieć czytać.A bedzię opowiadał :

O tym jak to Betka zamieniła się w super psa.

Zacznę od początku (choć może kiedyś o tym już pisałam, nie pamiętam). Kiedy kupowałam z rodzicami Betkę nie miałam bladego pojęcia co to hodowla, co to cocker spaniel angielski, co to sporty kynologiczne itp. Kiedy ją brałam byłam dzieciakiem, który chciał mieć słodkiego szczeniaka do zabawa i do towarzystwa (miałam wtedy 10 lat). Zanim jednak zaczęłam szukać następnego psa usiadłam z rodzicami i siostrami i zaczęliśmy rozmawiać o tym jakiego psa chcemy, a oczekiwania były następujące :

  • średniej wielkości
  • suczka
  • z niezbyt długą sierścią
  • najlepiej kundelek
  • energiczna
Więc zaczęliśmy szukać odpowiedniego psa dla nas. I tak oto pewnego dnia pojechałam z rodzicami z nadzieją, że może tym razem uda nam się znaleźć wymarzonego psa (jak wiecie wtedy jeszcze nie było zakazu sprzedawania psów na giełdach, więc na taką giełdę się udaliśmy). Gdy już mieliśmy wracać do domu i dosłownie wsiadaliśmy do samochodu zobaczyłam pana z dwiema małymi czarnymi kuleczkami na rękach. Kuleczki były dwie, ale ja już wiedziałam która zagości u mnie. Zakochałam się w niej od razu. Była taka mała, miała takie fajne długie uszy, a do tego te słodkie czekoladowe oczy. Gdy ją zobaczyłam wiedziałam, że musi być moja, że to ten pies! 

Na początku było super. Malutki szczeniaczek mieszkający z nami w domu. Czego chcieć więcej ?
Jednak nie zawsze bywa tak kolorowo jak się wydaje ;) Z wiekiem zaczęłam bardziej interesować się psami, zaczynałam powoli wchodzić w świat kynologi i poznawać pierwsze rasy oczywiście jaką rasę najpierw poznałam ? Cocker spaniel angielski - jako, że Betka była psem tej rasy (tak jest w typie, ale ja wtedy myślałam, że to był 100 % CSA co było pomyłką ) zaczęłam o tej rasie dużo czytać. Z czasem wiedziałam, że źle wybrałam. Wiedziałam że spaniel nie jest psem dla mnie, a już tym bardziej nie jest psem dla niedoświadczonej osoby, która chce mieć pierwszego psa. Tak oto zaczęły się problemy hmm to było mniej więcej wtedy, gdy Betka miała 2 lata. Ja jakoś nie przykładałam szczególnej wagi na to, żeby ją czegokolwiek uczyć, bo po co skoro to nie rasa dla mnie ? Tak było aż do momentu kiedy czarnulka osiągnęła wiek ok. 3,5 roku. Przez ten czas pojawiały sie nawet takie momenty kiedy to nienawidziłam Betki tak po prostu. Potem coś się zmieniło. Po pewnym czasie zrozumiałam, że źle wybrałam psa jednak skoro ona już u mnie jest to dlaczego by się nią nie zająć ? Przecież to nie jej wina, że jest CSA.
Tak oto zaczęła sie moja przygoda z Betką. Pół roku później zaczęłam uczyć ją pierwszych komend typu siad, leżeć. Na początku znała może ok. 4-5 komend. Potem nie dawałam rady jej uczyć. Nie umiałam się z nią dogadać. Ja byłam za bardzo nerwowa, a pies był za bardzo lękliwy. W wieku 14 lat zrozumiałam, że popełniłam wiele błędów i tak oto w wieku kiedy to Betka miała 4 lata zaczęłam wszystkie błędy stopniowo naprawiać. To właśnie w tamte wakacje zaczęło się. Od tamtych wakacji widać wielką różnicę. A jaką ? A taką, ze:

Przed wakacjami Betka była :
*lękliwa
*leniwa
*nie słuchała się mnie
*nie umiałyśmy się dogadać
*znała zaledwie podstawowe komendy
*nie było między nami żadnej szczególnej więzi

A Betka, którą mam teraz jest:
*energiczna
*przyjacielska (bawiłaby sie dosłownie z każdym )
*umie ok. 30 komend
*Wytworzyła się miedzy nami więź
Poza tym ćwiczę z nią 'agi', obediecne i dużo sztuczkujemy. Świetnie się dogadujemy, chociaż bywają takie dni, że jeszcze między mną a nią są spięcia, ale takie dni pojawiają się rzadziej niż kiedyś. 
Betka się zmieniła i ja też.  Oczywiście na lepsze : )
I mam zamiar dalej doskonalić siebie i ją też. Mam nadzieję, że za rok znowu będę mogła napisać takiego posta o tym jak to od tego czasu sie zmieniłyśmy.





Pewnie zastanawiacie się co miał na celu ten post hmm ? Na pewno chciałabym uświadomić czytelnikom Naszego bloga, że z psem można zacząć pracować i naprawiać błędy w każdym wieku. Chciałabym także pokazać jak wiele zależy od nas samych. Czasami, gdy pies czegoś nie chce załapać krzyczymy na niego i denerwujemy się zwalając całą winę na niego. Jednak tymczasem ( w większości przypadków) problemem jesteśmy M Y. Ja też do pewnego czasu myślałam, że wszystko robię dobrze tylko to wina psa, że mu to nie wychodzi. Teraz wiem, że gdy coś sie nam nie udawało to była tylko i wyłącznie MOJA wina, nie psa. 
Czasem, więc warto spojrzeć na siebie i zapytać czy aby na pewno robimy wszystko dobrze. 
A jeszcze co do tytuły. Może dałam taki "o tym jak Betka zamieniła się w super psa", ale tak naprawdę to muszę przyznać, że tytuł powinien brzmieć mniej więcej o tym, że Betka od zawsze była super psem u udowadniała mi to na każdym kroku, a to ja się zmieniłam i mam nadzieje, ze na lepsze: )

Mam nadzieję, że post sie podobał i czekam na Wasze opinie w komentarzach ;)

Komentarze motywują do dalszej pracy i dalszego pisania :)